Forum-Uwodzenie.pl Połączone Forum SeduceYourLife.com, JakZagadać.pl i UwodzenieKobiet.com

Są już dziesiątki tysięcy postów na naszym Forum o uwodzeniu kobiet, podrywaniu dziewczyn, technikach PUA i jeszcze więcej!

Otwieranie rozmowy, które jasno pokazuje nasze intencje. Sposoby, plusy i minusy.

Moderatorzy: Global Moderator, Moderator

Przez street
#49296
namnozylo sie artystów podrywu przez te lata.. powiedzcie z wlasnego doswiadczenia czy directowe podescia(bliskie Sharkowi w stylu ILY) zdecydowanie gorzej dzialaja niz 10 lat temu? Głownie chodzi mi o ulice i centra handlowe
Kobiety sa coraz czesniej podrywane w takich miejscach szzegolnie w duzych miastach i te "fajniesze" pewnie nie raz trafily na PUA;)
Awatar użytkownika
Przez Merlin
#49300
Hej! :)

Świetne pytanie. Generalnie słyszałem, że nietrudno być podrywaną w Złotych Tarasach. ;) Ale nie zauważyłem, żeby Day Game był jakoś strasznie popularny.

Cóż, ostatnio zmieniło się dużo w społeczności. Kiedyś byliśmy bardziej "die hard", czyli uczący się uwodzenia wychodzili, zaliczali po kilkanaście podejść, etc. A teraz do społeczności dołączyło dość sporo "normalnych" osób. ;) Słowem, goście, którzy nie koniecznie chcą mieć panny na lewo i prawo, ale raczej parę romansów i znaleźć kobietę na (optymalnie) resztę życia. Wzrost społeczności nie spowodował więc proporcjonalnego wzrostu wariatów biegających po galeriach handlowych. ;) Większość moich kursantów faktycznie działa, ale nieco bliżej w swoim sposobie działania do naturali. Widzą jakąś fajną dziewczynę na stoisku w galerii, to pogadają, przyjdą potem znowu, wezmą numer... Podobnie w klubach, prędzej przyjrzą się, pogadają z kilkoma i wybiorą jakąś jedną konkretną. Dużo też działają w swoich kręgach towarzyskich.

Co do samego directu, to ja obserwuję, że... Nadal indirect jest łatwiejszy, tzn. mniej zobowiązujący i nie stawia kobiety przed wyborem, czy chce nas poznać, czy nie. (Indirect jest niezobowiązujący, więc można sobie na luzie pogadać i urobić dziewczynę, podczas, gdy przy direkcie, szczególnie tak konkretnym, dziewczyna musi od razu podjąć decyzję, na bazie głównie wyglądu i pierwszego wrażenia.) Nie mniej jednak, zdaje się, że kobiety bardziej pozytywnie reagują na direct, nie są tak speszone i fakt bycia podrywaną jej nie odstrasza tak. Pomijam jeszcze to, że o wiele chętniej akceptują także to, że faceci je podrywają, nie jest to dla nich takie dziwne i zaskakujące, doceniają bardziej direct. Dziewczyny już nie są takie "nieśmiałe i niewinne" jak kiedyś, o wiele chętniej przejmują inicjatywę, są bardziej otwarte. W tej kwestii nieco się zamerykanizowaliśmy, co doskonale widać, po fakcie, że wiele dziewczyn z chęcią sama zagaduje na portalach randkowych.

Słowem... Bo moja odpowiedź na pytanie proste zrobiła się bardzo rozbudowana... Nadal do suk bym zagadywał w nieco odmienny sposób, ale direct już lepiej działa, nawet takie zwykłe: "Obserwowałem Cię przez chwilę i wydajesz się być interesującą dziewczyną, więc postanowiłem, że podejdę i się przedstawię. Maciek jestem". :) Nadal doceniają pewność siebie. :)

Ciekawi mnie, jakie mają doświadczenia inni ludzie, jak to u Ciebie wygląda, Street?


Pozdrawiam ciepło,
Merlin
Ostatnio zmieniony 25 lut 2017, 9:38 przez Merlin, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Przez Mateusz Wert
#49310
Nie tak dawno kontemplowałem ze znajomymi, poznanymi lata temu przez społeczność uwodzicieli, na temat poruszony przez autora niniejszego wątku. W trakcie naszej owocnej i wielogodzinnej dyskusji, każdy mógł podzielić się swymi przemyśleniami. Zwykle, im szersze grono osób bierze udział w debacie, tym większa powstaje różnica zdań.

Tym razem, ku zdziwieniu wszystkich, rozmówcy myśleli w identyczny sposób.

Zanim jednak zacznę, pozwólcie że odniosę się do reaktywacji forum.

Merlinie, jestem niezwykle zadowolony z Twojej decyzji. To, że zdecydowałeś przywrócić forum, wiele dla mnie znaczy.
Musisz wiedzieć, że owe miejsce ma dla mnie szczególne znaczenie. Pewnie dlatego, że kiedy pisałem tu przed 10 laty, pierwsze posty, nie miałem jeszcze ukończonych 18 lat. Seduce było dla mnie czymś więcej niż zwykłym portalem, na którym można było porozmawiać na tematy intymne. Po raz pierwszy poczułem, że są ludzie z podobnymi rozterkami do moich, u których chęć niesienia pomocy była nadzwyczaj wielka.

Najmilsze wspomnienia sięgają lat 2007-2010, kiedy to forum tętniło życiem.

Późniejszy etap przemilczę, gdyż stanowił on wielki krok wstecz.

Wierzę więc, że unikniemy błędów przeszłości i nie dopuścimy do tego by na forum ponownie zagościł przejaw słownej agresji. Wychodzę bowiem z założenia, że o ile można się z kimś nie zgadzać, warto zachować kulturę, tak żeby nie miały miejsca niepotrzebne przepychanki i niesnaski.

Wracając do głównego wątku.

W 2007 roku, zaczepione bezpośrednim otwarciem dziewczyny, były zazwyczaj z tej sytuacji zadowolone.
Trzeba nadmienić, że panie, nie były do tego przyzwyczajone i zdarzało się, że z dziewczęcych ust, prosto do mojego przewodu słuchowego, wpadały słowa, słodkie jak miód: to niesamowite, pierwszy raz podszedł do mnie chłopak.

Nie muszę nikogo przekonywać, że takie pozytywne reakcje dodawały mi motywacji do dalszego działania.

Można by rzec, że ongiś poprawnie wykonane bezpośrednie podejście, tj. pewne siebie, na luzie, z uśmiechem, w odpowiedniej sytuacji, z dużą skutecznością rozpoczynało nowe znajomości.




Obecnie, kobiety przywiązują większą wagę do swojego wyglądu. O ile dawniej karnety do siłowni kupowali zwykle pasjonaci, tak teraz, niemal wszyscy regularnie trenują. Kobiety ćwiczą i stają się co raz atrakcyjniejsze. W dodatku mają kontakt z dobrze zbudowanymi mężczyznami. Robert Cialdini, w swojej książce "Wywieranie wpływu na ludzi" podzielił się z czytelnikami wynikami badań, wpływu prawa kontrastu na postrzeganie innych.

Pewnej grupie wręczono fotografie bardzo atrakcyjnych ludzi. Następnie poproszono uczestników o to aby ocenili wygląd swoich obecnych partnerów. Okazało się, że byli mniej zadowoleni z ich powierzchniowości, niż przed rozpoczęciem testu.

Zatem przypuszczam, że kobiety korzystające z siłowni, mają lepszą sylwetkę i tym samym większe oczekiwania względem mężczyzn. Warto podkreślić, jeżeli szanowne panie widują pięknie wyrzeźbionych chłopaków, to zgodnie z tym, co twierdzi Cialdini, ich wymagania rosną.

Zmorą mężczyzn jest też to, iż powstaje wiele artykułów i książek w których radzą kobietom, żeby miały wymagania.
Dochodzi więc niekiedy do takich kuriozalnych sytuacji, gdzie nie najpiękniejsza kobieta, nie radząca sobie w kuchni, wymaga super ciacha, który jej ugotuje.

I nie zapominajmy o makijażu, który podnosi atrakcyjność kobiet. Teraz rzadko spotkamy szare myszki.

Poza tym 10 lat temu, niewielu mężczyzn o siebie dbało. Dzisiaj niemal każdy ma profesjonalną fryzurę. Konkurencja nie śpi. O ile kiedyś domeną puasów był zadbany wygląd - ubrania, fryzura, siłownia + stawianie na poprawę pewności siebie, tak teraz niemal każdy to robi.

Należy wziąć pod uwagę to, że portali społecznościowych, podnoszących ego dziewczyn, poza fotką, kiedyś nie było.
Dostęp do internetu nie był taki jak teraz. Ludzi zajmujących się uwodzeniem było mniej.
Kobiety mają większy wybór samców alpha niż kiedykolwiek wcześniej. A do tego ułatwiony dostęp do mężczyzn - facebook, tinder i inne portale.



Mając to wszystko na uwadze kobiety więcej wymagają, a mężczyźni stają się co raz bardziej zadbani.

Kiedyś na 10 mężczyzn tylko 3 było w miarę nieźle wyglądających, a obecnie jest ich 7/10.
Damy wiedziały, że mogą kogoś poznać wyłącznie przez znajomych, albo w szkole i w pracy, a tam nie zawsze byli odpowiedni faceci. Dlatego panie nie mogły odmówić mężczyźnie, który zaczepił je podczas robienia zakupów.

A teraz, podchodzą z większym dystansem do amantów, gdyż tych mają pełno na fejsbuku. A wśród znajomych też znają się interesujący, zadbani mężczyźni.

I dlatego w 2017 roku direct typu - spodobałaś się mi, poznajmy się, nie robi takiego wrażenia.

Swoją drogą rozmawiałem o tym ze znajomymi. Koleżanki przyznały, że nie lubią być zaczepiane przez nieznajomych na mieście. Kilka jednak wyznało, że jeżeli spodoba im się mężczyzna to pragną aby podszedł.

Wniosek jest następujący.

Bez sygnału zainteresowania nie warto podchodzić bezpośrednio, ale jeśli przechodząca kobieta nawiąże kontakt wzrokowy, wtedy należy to zrobić.
Awatar użytkownika
Przez Merlin
#49316
Oooooo! :D Wert wrócił! :D

Siemaaaaaano, Stary! :D
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Merlinie, jestem niezwykle zadowolony z Twojej decyzji. To, że zdecydowałeś przywrócić forum, wiele dla mnie znaczy.
Musisz wiedzieć, że owe miejsce ma dla mnie szczególne znaczenie. Pewnie dlatego, że kiedy pisałem tu przed 10 laty, pierwsze posty, nie miałem jeszcze ukończonych 18 lat. Seduce było dla mnie czymś więcej niż zwykłym portalem, na którym można było porozmawiać na tematy intymne. Po raz pierwszy poczułem, że są ludzie z podobnymi rozterkami do moich, u których chęć niesienia pomocy była nadzwyczaj wielka.
Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wróciłeś :) Baaaaardzo. Pamiętam Twoje problemy, jak Ci tłumaczyłem coś tam jadąc tramwajem. :D Taki młody chłopaczek wtedy byłeś, dzieciak jeszcze, zagubiony i nie bardzo wiedzący, co zrobić ze swoim życiem. :)
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Najmilsze wspomnienia sięgają lat 2007-2010, kiedy to forum tętniło życiem.
Późniejszy etap przemilczę, gdyż stanowił on wielki krok wstecz.

Wierzę więc, że unikniemy błędów przeszłości i nie dopuścimy do tego by na forum ponownie zagościł przejaw słownej agresji. Wychodzę bowiem z założenia, że o ile można się z kimś nie zgadzać, warto zachować kulturę, tak żeby nie miały miejsca niepotrzebne przepychanki i niesnaski.
Niestety, cena popularności Forum, to po pierwsze. Po drugie, moderatorzy przestali mocno pilnować Forum, w tym i ja. Po trzecie, zaawansowani użytkownicy odeszli z Forum, przestali pilnować poziomu i stało się, jak się stało. Można by rzecz, że generałowie zostali zastąpieni Misiewiczami. :D
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
W 2007 roku, zaczepione bezpośrednim otwarciem dziewczyny, były zazwyczaj z tej sytuacji zadowolone.
Trzeba nadmienić, że panie, nie były do tego przyzwyczajone i zdarzało się, że z dziewczęcych ust, prosto do mojego przewodu słuchowego, wpadały słowa, słodkie jak miód: to niesamowite, pierwszy raz podszedł do mnie chłopak.
A może to trochę kwestia wieku, że na 17-, 18-latce robiło to większe wrażenie, niż na dziewczynie starszej o 10 lat? Chyba, że nadal uderzasz w takie młode. ;)
Ja Ci powiem, że ja się gubię z jednej strony w relacjach z młodszymi czasami, w sensie... Niektóre mają mentalność takiej imprezówy i studenciary, jest śmiesznie, ale do nich trzeba podchodzić trochę mniej dojrzale. :D Z drugiej strony, babki koło 30 się robią w 95% przypadków... Popieprzone. :D Odbija coś, robią się bardzo wybredne, albo mają ciśnienie na związek. Ciężko mi to określić, ale są różnice mentalne, które jednak sprawiają, że... Chyba wolę młodsze kobiety. Nie są jeszcze tak dziwnie spaczone jak ich starsze koleżanki. :)
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Zatem przypuszczam, że kobiety korzystające z siłowni, mają lepszą sylwetkę i tym samym większe oczekiwania względem mężczyzn. Warto podkreślić, jeżeli szanowne panie widują pięknie wyrzeźbionych chłopaków, to zgodnie z tym, co twierdzi Cialdini, ich wymagania rosną.
To też kwestia taka, że ludzie dobierają się na poziomie podobieństwa. Podobny status społeczny, wykształcenie, zarobki, czy poziom tkanki tłuszczowej. Tutaj występują wyraźne korelacji, i choć nadal jest tendencja, żeby kobieta była ładniejsza, a facet o wyższym statusie społecznym, to jednak szkoleniowcy często wiążą się z np. nauczycielkami.
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Zmorą mężczyzn jest też to, iż powstaje wiele artykułów i książek w których radzą kobietom, żeby miały wymagania.
Dochodzi więc niekiedy do takich kuriozalnych sytuacji, gdzie nie najpiękniejsza kobieta, nie radząca sobie w kuchni, wymaga super ciacha, który jej ugotuje.
Jesteś z niewielkiej miejscowości, więc może tutaj będziesz miał jakąś uwagę. Ja zauważyłem, że dotyczy to głównie kobiet ze wsi i mniejszych miasteczek. Tam jest duże ciśnienie na znalezienie dziewczyny. One nie "dają dupy", bo społeczność jest z reguły bardziej konserwatywna, a i zaraz pójdzie plota, że się puszcza. Takie dziewczyny wynoszą więc wzorce, że jaka by nie była, facet musi się o nią starać i za nią biegać. Ganiać itd. Takie dziewczyny mają nos znacznie wyżej, ponieważ JUŻ dokonały jakiegoś awansu społecznego przenosząc się do większego miasta (co widać po dziewczynach z wiosek noszących nos wysoko) i dla nich fakt skończenia studiów i pracy w korporacji jest czymś niezwykłym.
Pamiętam, jak dużym szokiem było dla mnie przyjazd do Lublina na święta. Szczytem lansu była zrzuta na Kamikadze przez 2 kolegów i postawienie w ten sposób drina laskom. Dodam, że... NIE, nie kupili 4x4 kieliszki, ale JEDEN zestaw. ;) Podobnie, wożonko po Krakowskim Przedmieściu Golfem III z urwanym tłumikiem. ;)
W mojej ocenie, takie trzymanie nosa wysoko wynika często też z kompleksów. Ostatnio zastanawiałem się, jak pochodzenie wpływa na charakter, inteligencję i sposób zachowania. Doszedłem do wniosku, że zabójczą. I to nie chodzi o korzenie same w sobie. Raczej o przekazane wartości. W rodzinach chłopskich, czy robotniczych, mało kto przekazuje rządzę wiedzy, dystans do siebie, czy uczy się poprawnego myślenia. Stąd osoby pochodzące z rodzin, które nigdy nie były wykształcone, nie dostają pewnego kręgosłupa moralnego, czy pewnego sposobu myślenia. OCZYWIŚCIE UOGÓLNIAM, więc niech nikt nie bierze tego do siebie. Chodzi po prostu o to, że jeśli rodzice np. nie nauczyli, że aby się wypowiadać na jakiś temat, trzeba się wykształcić w danej kwestii, to potomek nie będzie myślał w ten sposób, chyba, że jakoś sam to załapie, albo na studiach ktoś go nauczy tej prawdy.
To zupełnie jak z empatią: u niektórych w domu mówi się, że nie możne oceniać książki po okładce, że nie ma się prawa do zabraniania życia w taki sposób, w jaki ktoś chce, że ludzie są różni... I w efekcie - takie osoby często są podatne na środowiska skrajnie prawicowe, ponieważ "kto to widział z facetem". ;) I nie widzą nic złego w próbie ograniczenia tych ludziom ich praw.
Oczywiście nie są to rzeczy na stałe "imprintowane", ale takie, które każdy z nas może kształtować. Warto więc pamiętać, żeby rozwijać się w każdej sferze, nie tylko suchej wiedzy, ale też cech charakteru i sposobu myślenia. Trochę odpłynąłem, ale chyba kumacie, co mam na myśli. :)
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Poza tym 10 lat temu, niewielu mężczyzn o siebie dbało. Dzisiaj niemal każdy ma profesjonalną fryzurę. Konkurencja nie śpi. O ile kiedyś domeną puasów był zadbany wygląd - ubrania, fryzura, siłownia + stawianie na poprawę pewności siebie, tak teraz niemal każdy to robi.
To prawda. Dlatego też wkrótce wracam i bardziej będę testował hardkorową błyskotekę, jak to się teraz sprawdza.
Poza tym, dzisiaj już status nie robi takiego wrażenia, sam w sobie. Teraz trzeba być zadbanym, ale... UWODZIĆ CHARAKTEREM I EMOCJAMI! :)
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Należy wziąć pod uwagę to, że portali społecznościowych, podnoszących ego dziewczyn, poza fotką, kiedyś nie było.
Dostęp do internetu nie był taki jak teraz. Ludzi zajmujących się uwodzeniem było mniej.
Kobiety mają większy wybór samców alpha niż kiedykolwiek wcześniej. A do tego ułatwiony dostęp do mężczyzn - facebook, tinder i inne portale.
A weź Pan mi już nic nie mów! :D Badoo to patolnia, Sympatia to pasztety, Tinder już upada... Ale Zaadoptuj Faceta całkiem nieźle się trzyma jeszcze, powiem wprost: TO KOPALNIA ZŁOTA. :D
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Kiedyś na 10 mężczyzn tylko 3 było w miarę nieźle wyglądających, a obecnie jest ich 7/10.
Damy wiedziały, że mogą kogoś poznać wyłącznie przez znajomych, albo w szkole i w pracy, a tam nie zawsze byli odpowiedni faceci. Dlatego panie nie mogły odmówić mężczyźnie, który zaczepił je podczas robienia zakupów.
Obecnie też nie odmawiają, ale znacznie lepiej działa podejście typu casualowego, gdzie zaczyna się od small talku, a potem przechodzi to w coś fajnego. Tutaj dobrze działa zasada niedostępności, czyli: "całkiem spoko się wydajesz być, wymieńmy się numerami, może kiedyś zaimprezujemy". ;)
Zbyt nachalne podejście może być odstraszające, tym bardziej, że większość kobiet jest teraz ostrożna. Dodatkowo, to faceci mają głównie ciśnienie, bo... Są sfrustrowanymi cipkami. Nadal, mimo upływu czasu, definiujemy swoją męskość zdobyczami, pieniędzmi, obwodem buły, czy innymi pierdołami. :/
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Swoją drogą rozmawiałem o tym ze znajomymi. Koleżanki przyznały, że nie lubią być zaczepiane przez nieznajomych na mieście. Kilka jednak wyznało, że jeżeli spodoba im się mężczyzna to pragną aby podszedł.
Nie lubią być zaczepiane przez tych, którzy im się nie podobają. :D
Mateusz Wert pisze:
28 lut 2017, 20:32
Bez sygnału zainteresowania nie warto podchodzić bezpośrednio, ale jeśli przechodząca kobieta nawiąże kontakt wzrokowy, wtedy należy to zrobić.
Moim zdaniem warto, bo jak nie spróbujesz, to nic się nie stanie. Lepiej spróbować i mieć nawet nikłe szanse, niż nie próbować i szansy w ogóle nie mieć. ;)


Pozdrawiam ciepło! :)
Merlin
Awatar użytkownika
Przez Mateusz Wert
#49320
Merlinie, z ust gentlemana nie powinny padać takie pejoratywne określenia jak, pasztet :) Możesz mi wierzyć, że dziewczyny krzywią się na samą myśl o tym, że mężczyzna może w tak obraźliwy sposób powiedzieć o kobiecie.
Wiem, że w towarzystwie dam, sięgasz po inny rodzaj słownictwa. Zwróć jednak uwagę, że na forum wchodzą mniej doświadczeni gracze, którzy potem mogą palnąć przy koleżankach podobne słowo, a wtedy posypią się gromy.

Swoją drogą, świetnego przedstawiłeś nam, directa. Jedna ze znajomych przyznała, że jeżeli facet podejdzie do niej i powie, jesteś piękna poznajmy się, to dla niej nie będzie to nic zaskakującego, gdyż wiadomo ze podszedł zwracając uwagę wyłącznie na wygląd. W związku z tym, poleciła użycie innych słów - wydałaś się mi interesującą osobą, zaciekawiłaś mnie, albo pomyślałem, że rozmowa z tobą, okaże się niebanalna. Poleciła również zaczepienie kontekstowe i zahaczenie typu - jakiego telefonu używasz, jakie słuchawki itp.

Napisałeś
Moim zdaniem warto, bo jak nie spróbujesz, to nic się nie stanie. Lepiej spróbować i mieć nawet nikłe szanse, niż nie próbować i szansy w ogóle nie mieć. ;)
Nie twierdzę, że nie warto poznać kobiety, która z początku nie zwróciła na nas uwagi. Natomiast uważam, że w takiej sytuacji, direct się nie sprawdzi. Wszak metody uwodzenia przypominają narzędzia.

Kiedy zamierzam przybić gwoździa, sięgam po młotek, nie śrubokręt.

Yoda powiedział, rób, albo nie rób, nie ma próbowania.

Do słów "złotoustego" jedi dodam - w uwodzeniu nie chodzi o to, ze może się udać, lecz o to, żeby zwiększyć maksymalnie prawdopodobieństwo sukcesu.

Jeśli dziewczyna ma w głowie obraz idealnego faceta, a podejdzie do niej mężczyzna, zupełnie nie trafiający w jej gust, to rozpoczęcie rozmowy z wyciągnięciem wszystkich kart na stół, z dużym prawdopodobieństwem zakończy się fiaskiem. Zaczepiona kobieta będzie zmuszona w krótkiej chwili podjąć decyzję. Skoro nie zna faceta to wybór uzależni od wyglądu.

A jeśli mężczyzna zaczepi kobietę w neutralny sposób, to zrobi sobie okazję na to by krótka wymiana zdań przerodziła się w dłuższą rozmowę. W trakcie której, amant może przedstawić swoją nieprzeciętną osobowość. Jeśli jeszcze to obu stronom sprawi przyjemność, wtedy spotkanie jest pewne.

Poza tym pamiętajmy, że celem uwodzenia jest rozwój siebie. Poznawanie kobiet jest gdzieś dalej.

Najważniejsze jest jednak utrzymanie wysokiego, równego poziomu.

Kiedyś przerobiłem falowanie poziomu - świetny tydzień uwodzenia i gorzkie 2 tygodnie, po to żeby kolejny tydzień był udany, a następny słabszy.

Liczy się wysoki poziom, samozadowolenie, pewność siebie i bycie z klasą. To już na starcie daje wiele. Sporo ludzi jest posępna, bez humoru i bez klasy - płytcy kolesie myślący o alkoholu jako jedynej rozrywce - skrót myślowy, lecz wiadomo o co chodzi. Jeśli więc ktoś nie jest zbyt towarzyski, nie bardzo sobie radzi w towarzystwie, ale jest pewny siebie i pozytywny to da mu to więcej niż bycie na ustach wszystkich w kręgu znajomych.

Mimo wszystko jeśli ktoś ma jakieś słabsze elementy, warto nad nimi popracować. Stały rozwój jest kluczem do sukcesu. Najgorsze co można zrobić to spocząć na laurach i powiedzieć - jestem najlepszym wyborem. Tego uczą zagraniczni puasi. To jest błąd. Najlepszy nie jest ten, kto w danym momencie umawia się z kobietami, a ten, który pracuje nad sobą.
Stale się rozwija, poznaje nowe kultury, uczy się języków, rozwija swoje pasje, taka osoba robi się co raz silniejsza.


Metody uwodzenia są jedynie dodatkiem. Warto je znać aby w razie czego mieć koło ratunkowe, jednak każda kobieta jest inna. Jedna jest romantyczką i można jej napisać wiersz, inna lubi szalone rzeczy. W zależności od tego z kim ma się do czynienia należy zmienić podejście. Są pewne wspólne cechy, typu większość kobiet nie lubi niemęskich facetów. Nie napisałem wszystkie, gdyż byłoby to nieprawdą. Są takie dziewczyny które oglądają się za tzw. kluchami.

Niemniej nas, jako uwodzicieli interesuje większość, a nie mniejszość i skupiamy się na tym aby podobać się większości :)
Awatar użytkownika
Przez flejk
#49332
street pisze:powiedzcie z wlasnego doswiadczenia czy directowe podescia(...) zdecydowanie gorzej dzialaja niz 10 lat temu?
W bardzo ciekawy sposób zadałeś to pytanie... To tak celowo :?: Zastanawiałeś się nad nim :?: :)
street pisze:namnozylo sie artystów podrywu przez te lata.. (...) szzegolnie w duzych miastach i te "fajniesze" pewnie nie raz trafily na PUA;)
Ja za artystę się nie uważam, ale długo jeszcze po obumarciu forum podchodziłem do tematu analizując i wnosząc poprawki.
Od pewnego czasu jednak luźno działam i aż tak się nad tym nie zastanawiam, jednak nauczyłem się o sobie w tym czasie, że odruchowo też nie uprawiam DayGame w stylu Direct.

Nauczyłem się tego przez to, że jesli wpadnie mi Niewiasta w oko, to jednak na początku chcę jakiekolwiek Jej wartości poznać, zanim zainwestuję w Nią jakąkolwiek część swojej energii i motywacji, ponieważ niejednokrotnie okazało się to brakiem czasu, bo mimo, że można było coś z tematu ugrać, to brak było jakichkolwiek wartości, którymi można byłoby się kierować. Zatem wygląda to u mnie w sposób taki, że badam początkowo, czy warto pokazać intencje direct czy też nie.

Wszak nie odpowiem na Twoje pytanie, aczkolwiek zachęcam do poddania próbie takiej HB czy coś poza opakowaniem można znaleźć w tej cudnej paczuszce ;)

Sprawdź nasze darmowe materiały i szkolenia!