Forum-Uwodzenie.pl

Największe forum o uwodzeniu kobiet, podrywaniu i relacjach!

Otwieranie rozmowy, które jasno pokazuje nasze intencje. Sposoby, plusy i minusy.

Moderatorzy: Moderator, Global Moderator

Awatar użytkownika
Przez Mateusz Wert
#5016
Czasami na trudnych terenach, niektórzy mają problem z otwarciem directowym. Boją się reakcji innych ludzi, najprawdopodobniej tego, że oni zaczną się smiac. Ten problem glownie przejawia sie w szkolach, na uczelniach itd. Wowczas kiedy laska nas oleje, ciezko jest przyjac to w punkt, a smiech sabotazystow powoduje ze czujemy sie nie chciani, odrzuceni itd.

Jak temu zaradzic ? Oczywiscie jesli ktos ma silna gre wewnetrzna i wie, ze jest dla dziewczyny nagroda, a jesli go nie zechce to czeka kolejka innych, ma w dupie to co inni o nim pomysla to nic nie musi robic.
Aczkolwiek po co sie mecczyc i utrudniac sobie zycie. Dlatego w tym temacie chcialbym zaprezentowac kilka tekstow, ktore pozwola nam bronic sie po nie udanych directach. Oczywiscie nie nalezy tych technik wykorzystywac w stylu: "a a podoba mi sie ta dziewczyna, jak cos nie wyjdzie to uzyje tego, zastnawiam sie ktory przyklad wybrac i jak ta dziewczyna zareaguje na ten tekst" Jesli ktos ma takie przekonania, tworzac negatywne mysli to jego umysl sprawi ze direct mu nie wyjdzie. Dlatego lepiej myslec: "podoba mi sie ta dziewczyna, ale ja jestem wspanialy, moge miec wiele dziewczyn, dajac im wiele radosci (...) i nawet jak cos nie wyjdzie to mam obronny tekst, ale na pewno sie uda i zastanawiam sie jak bardzo ta dziewczyna sie ucieszy gdy wyzam jej ze wpadla w oko komus tak wspanialemu jak ja" Takie przekonania tworza pozytywne emocje i szanse na dobry rezultat directu, sa znacznie wieksze. Tak wiec te techniki maja sluzyc wylacznie do zwiekszenia bezpieczenstwa nie tyle na reakcje ludzi, co na swoje wlasne przekonaia. Znajac takie rzeczy, czujemy sie bardziej wolni i na luzie, co tylko dziala z korzyscia na nas. Jesli macie podobne teksty obronne, to podzielcie sie nimi w tym temacie.

Pua: Podobasz mi sie i chce cie poznac
Ona: spadaj / cokolwiek zlego
Pua: haha no cos ty ja tylko zartowalem a wlasciwie to nie zartowalem bo widzisz, podoba mi sie pewna dziewczyna i przygotowalem sobie pewna taktyke na nia, ale zanim uzyje sie czegos w polu, to trzeba na kims przetestwac ... mialas wiec okazje do bycia krolikiem doswiadczalnym, przybij piatke :D
Pua: Podobasz mi sie i chce cie poznac
Ona: spadaj / cokolwiek zlego
Pua: sluchaj nie chce z toba chodzic, nie chce z toba byc, mowie co mysle i skoro mi sie podoasz to to mowie i nie czuj sie wyrozniona gdyz podoba mi sie tyle dziewczyn ile rok ma godzin
Pua: Podobasz mi sie i chce cie poznac
Ona: spadaj / cokolwiek zlego
Pua: skoro mnie wyzywasz, to znaczy ze sie mylilem i nie jestes dojrzala. Jednak mi sie nie podobasz (mozna dodac"nie zaslugujesz na mnie")
Przez streamer
#5018
moim zdaniem to jest raczej takie "glupie" tlumaczenie sie, lepiej walnac directa do panienki, ktora sama wysyla Ci IOI, do tego wyczuc odpowiedni moment, no ale moze sie myle...
Przez FirstSource
#5028
[quote="streamer"]moim zdaniem to jest raczej takie "glupie" tlumaczenie sie, lepiej walnac directa do panienki, ktora sama wysyla Ci IOI, do tego wyczuc odpowiedni moment, no ale moze sie myle...[/quote]

Zależy od sytuacji i celu. Ja np robię masę rzeczy i podejść, teoretycznie nie związanych z uwodzeniem, tylko po to by się rozwijać. Po co nakładać na siebie sztuczne ograniczenia w postaci IOI-ów i nie otwierać directem wtedy kiedy NAM się podoba.Uczę się po to, żeby w sytuacji kiedy zobaczę kobietę która mnie porazi, wiedzieć jak powinienem zagrać. Szkoda by było żeby mi umknęła tylko dlatego iż miejsce było nieodpowiednie.

Odnośnie tematu. Przykro mi Wert, ale chyba wyczerpałeś wątek. Podałeś zabawny sposób, i dwa z ostrymi negami. Jedyne co pozostało to brnięcie dalej directem i "pieszczenie" kobiety, bądź totalne zignorowanie tego co mówi. Reszta to wariacje tego co zostało powiedziane.
Przez vekan
#5029
Tylko direct opiera się raczej na bezpośredniej gadce i olewaniu opinii innych osób.

W sytuacji np. w szkole. Podchodzisz do dziewczyny i widzą to twoi koledzy. Laska cię zlewa, a ty się tłumaczysz i negujesz. Po co? Żeby nie wypaść źle przed kolegami. Na tym chyba nie opiera się direct. Gdzie tu silna rama..
Przez elwis
#5030
A wg mnie idąc z tak przygotowaną odpowiedzią podświadomie już osłabiamy swoją ramę... Może nie rozumiem diectu bo ogólnie nie stosuję ( choć lubię całkiem ostre otwieracze indirectowe ;P) i moim zdaniem trzeba podchodzić z wiarą w sukces a jak się nie uda to zwykłą olewka....

Jescze jedno jeżeli już podchodzimy w szkole czy na uczelni to chyba lepiej zrobić ten direct i odpuścić a nawet jeśli dziewczyna odpowie negatywnie to jednak zapamięta cię jako kolesia z jajami.... po takich tłumaczeniach na 90% się domyśli że to tylko wymówki i jeszce straci dla ciebie szacunek... a wieści się szybko noszą...

tyle mojego, pozdrawiam
Przez Uki
#5032
Po odpowiednio wykonanym direct'cie nie ma mozliwosci zeby panna Cie olala. Co prawda to prawda - trzeba miec poprostu jaja i wycwiczyc to jak kazdy inny styl.
Awatar użytkownika
Przez Happyman
#5039
Od jakiegoś czasu przeglądam ten temat i zastanawiam się jak ująć w słowa to co chcę powiedzieć.

Wydaje mi się, że najbardziej razi mnie nazwa tematu :grin: "Obrona po directowa".

Wiąże się to z moją filozofią directu.Direct w najlepszym wydaniu wygląda tak: rzucasz się do przodu odcinając wszelkie wątpliwości i robisz wszystko z przekonaniem, że jest możliwy tylko jeden wynik: twoje zwycięstwo. Bez tego nastawienia skuteczny direct jest bardzo trudny. Wiadomo, że dostajesz serię shit-testów, ale w dalszym ciągu przesz do przodu, zakładasz, że nie ma czegoś takiego jak wycofanie się. Gdy laska jednak jasno daje ci do zrozumienia, że nie jest zainteresowana (przedwczoraj wyszła za mąż, dziecko w drodze :grin: ) mówisz po prostu "Miło było cię poznać" (to co radzi Mystery) i odchodzisz.

Jakoś wszelkie próby "wyjścia z twarzą" wydają mi się.. niemal żałosne. Zastanawiam się czy to co ja rozumiem jako odbijanie shit-testów, ty może rozumiesz jako obronę po Directową, ale.. chyba nie. ;)

Bez urazy, rozumiem ideę negu na koniec, tak że otoczenie śmieje się z niej a nie z ciebie, ale wyobraź sobie te dwie sytuacje:
1. Odrzucony koleś odchodzi z jakimś złośliwym/zabawnym tekstem.
2. Koleś lekko się kłania, mówi miło cię było poznać i z uśmiechem odchodzi.

Dla mnie ten drugi gość wychodzi na niesamowicie pewnego siebie i silnego psychicznie (żadnego śladu insecurity). Chętnie usłyszę co o tym myślisz/myślicie.

Pozdrawiam.
Przez elwis
#5041
[quote="Happyman"].Direct w najlepszym wydaniu wygląda tak: rzucasz się do przodu odcinając wszelkie wątpliwości i robisz wszystko z przekonaniem, że jest możliwy tylko jeden wynik: twoje zwycięstwo. Bez tego nastawienia skuteczny direct jest bardzo trudny.[/quote] dokładnie stary :wink: Ogólnie nawet przy idirectie przy podejściu bez wiary w zwycięstwo polegniesz...jeden mądry koleś powiedział kiedyś : "wszystko jest w bańce" i to zajebista prawda...

[quote="iru"]Osobiście bardzo rzadko stosuje direct a to właśnie dlatego, ze trudno się przed nim obronić a mega rame to ma się nie zawsze. [/quote]

Dlatego przed każdą grą ważna jest rozgrzewka, nie wiem czy ktokolwiek wychodzi już z domu z mega ramą... Ale należy zrobić kilka podejść, o tak bez nastawienia na wynik, najlepiej jakimś lightowym otwieraczem i na prawdę nie mam mocy żeby twoja rama nie urosła :grin:

Wasz Elwis
Przez IDOL
#5043
Heja!

[quote="Wert"]Pua: haha no cos ty ja tylko zartowalem a wlasciwie to nie zartowalem bo widzisz, podoba mi sie pewna dziewczyna i przygotowalem sobie pewna taktyke na nia, ale zanim uzyje sie czegos w polu, to trzeba na kims przetestwac ... mialas wiec okazje do bycia krolikiem doswiadczalnym, przybij piatke :D [/quote] <--- Żałosna próba ratowania się z sytuacji. Żałosna i do tego chamska. Równie dobrze na koniec można by dodać: "A tak w ogóle to jesteś głupia, masz brzydką sukienkę i syfy na twarzy" Geez :/

[quote="Wert"]Pua: Podobasz mi sie i chce cie poznac
Ona: spadaj / cokolwiek zlego
Pua: sluchaj nie chce z toba chodzic, nie chce z toba byc, mowie co mysle i skoro mi sie podoasz to to mowie i nie czuj sie wyrozniona gdyz podoba mi sie tyle dziewczyn ile rok ma godzin [/quote]

To po co mówisz, że chcesz ją poznać, skoro tyle dziewczyn naokoło? I jaka babka będzie w ogóle chciała z Tobą rozmawiać, skoro nie powinna się uważać za nikogo wyjątkowego?

[quote="Wert"]Pua: skoro mnie wyzywasz, to znaczy ze sie mylilem i nie jestes dojrzala. Jednak mi sie nie podobasz (mozna dodac"nie zaslugujesz na mnie") [/quote]

Tjaaa... "Zmieniam teraz zdanie. Nie zasługujesz na mnie a ja przecież jestem taki cudowny i w ogóle zajebisty". Czym dałeś jej do zrozumienia, że jesteś wart zainteresowania?


JEDYNYM sposobem na spójne zachowanie jest po spalonym direkcie jest miły uśmiech, tekst typu: "Aha... Ok. Miłego wieczoru/dnia w takim razie" i spokojne odejście.

Podzielam zdanie Happymana w tej kwestii.
Nie ma dla mnie bardziej żałosnej rzeczy jak próba wyjścia z twarzą, bo kumple patrzą, bo tak trzeba, bo jestem alpha etc.
Moim zdaniem jakiekolwiek tłumaczenie w momencie, gdy właśnie dostaliśmy kosza, tylko zwiększa efektowność naszego Crash&Burn.

A wystarczy spokojnie odejść, ewentualnie spojrzeć z politowaniem. Kiedyś miałem taką sytuację, że nie wiadomo dlaczego babka wyjechała na mnie z jakimś zalewem shit testów. Ba. Nie chodziło nawet o testowanie, tylko o zmieszanie z błotem. Wyobraźcie sobie, że ja się tylko odpowiednio spojrzałem (mój wzrok mówił coś w rodzaju ironicznego: "No brawo panienko. Naprawdę się popisałaś.") i pokiwałem głową. Po chwili zaczęła mnie przepraszać.
Awatar użytkownika
Przez Mateusz Wert
#5118
Ojjj i po co napisaliscie ze te teksty sa do du..y ? :D Zniszczyliscie cala filozofie tego tematu.
Te teksty nie mialy sluzyc serio obronie po directowej, tylko mialy zwiekszyc odwage u osob zaczynajacych zabawe z uwodzeniem. Czyli gdy ktos chce sprobowac directa po raz pierwszy ale sie boi reakcji innych to wowczas wiedza ze w razie czego ma sie "to cos" dodaje otuchy...
Przez LowRider
#5124
Wert, mam bardzo małe doświadczenia w direkcie ale abstrahując od tego czy to direct czy indirect nie wsadzaj sobie złych przekonań do głowy i nie zakładaj z góry, że poniesiesz porażkę.
Idąc w stronę laski przypomnij sobie pierwsze wrażenie, jakie na Tobie wywarła. Jak jej to za chwilę powiesz to wypłynie to naturalnie.

Jak podchodząc będziesz zastanawiał się czy ktoś Cię widzi, słyszy i jak ona Cię zleje to co jej odpowiesz to już w myślach tą porażkę poniosłeś.

Sam widzisz, ze ten temat w założeniach powinien znaleźć sie w koszu.
Przez IDOL
#5129
I dlatego drogi Wercie ja nie polecam nowym w temacie PUA directowych otwarć.
Zbyt krótki okres podejść i otwarć, w ogóle zbyt krótki czas przebywania z kobietami może właśnie spowodować lęk przed odrzuceniem i myśli, w jaki sposób wybrnąć z sytuacji?

Jeżeli podejdziemy do sprawy tak, że chcemy po prostu przebywać z kobietami, rozmawiać z nimi i dobrze się bawić, to dla początkujących takie sytuacje będą się po jakimś czasie odbywać na porządku dziennym (czy nocnym ;) ).

Miałem taką sytuację wczoraj.
Poszedłem do Komitetu na Karaoke (Merlin i Low Rider wiedzą, o co chodzi :D ).
Miałem być ja, moich 2 kumpli i 6 nieznajomych królików.
Na miejscu okazało się, że są to :

- 2 HB6.5
- 3 HB7
- HB7.5

Czyli całkiem nieźle :)

Tradycyjnie zacząłem od Social Proofa, czyli przywitanie z ochroniarzami, powitanie z kelnerką HB7 w czuły sposób (słodko się do mnie przytuliła), powitanie z menadżerem lokalu oraz z właścicielką. Z każdą osobą porozmawiałem chwilę, co chwila głośno się śmiejąc.
Potem przyszedł czas na powitanie ze stałymi bywalcami lokalu. Wszyscy bardziej lub mniej znajomi cieszą się na mój widok. A Nieznajome wiedzą już, że jestem duszą towarzystwa.

Następnie zamawiam piosenki i łamię matrix śpiewając przed wszystkimi (wychodzę na środek parkietu, jak mało kto) "Puszka - Okruszka" Natalki Kukulskiej oraz "Erodisco" - T-Raperów znad Wisły.

A potem tylko budowałem attraction. Żadnej dziewczyny nie faworyzowałem. Rozmawiałem, żartowałem i negowałem wszystkie 6.
Jak jedna poszła do toalety, to wpakowałem się na sofę na jej miejsce wśród reszty królików. Jak przyszła i ze zdziwioną miną spojrzała na mnie, ja tylko pokazałem jej język. Co chwila przychodziła kelnerka i rozmawiała ze mną. A raz jak leciał jakiś kawałek latino, to kelnerka udawała, że tańczy w zmysłowy sposób tylko dla mnie. Obmacywała się i wzdychała w moją stronę tak dla żartu. Po czym sama pukała się w głowę ze wzrokiem mówiącym: "Kurde. Co ja wyprawiam?" i ze śmiechem wracała do pracy. Zrobiła tak jeszcze 2 razy w ciągu kolejnych 10 minut.

Kumpel nastawił się na wyrwanie HB7.5. Oczywiście nic mu nie wyszło. Im bardziej się starał, tym mniej dostawał. Zatańczył z nią nawet kilka razy.
Ja świetnie się bawiłem i zdecydowałem się, nie zwracać uwagi na HB7.5. Podziałało.
Najpierw próbowała mnie ściągnąć wzrokiem. Czasem na chwilę wymieniliśmy spojrzenia.
A jak padło zdanie, że idziemy tańczyć, to ona spojrzała na mnie sami wiecie jak :D

A ja zatańczyłem z jej kumpelką. Latino leciało a ja po kursie salsy jestem, to nią trochę poobracałem. Nie obyło się bez komplementów w moim kierunku. "Ale świetnie tańczysz!"

W końcu dopuściłem do siebie HB7.5. Zacząłem od nega :D
Dalej poszło tak, że ona sama zaczęła eskalować kino. Łapała mnie za ramie, trzymała moją dłoń. A jak tylko ktoś inny coś do mnie powiedział, to automatycznie miałem królika gdzieś i gadałem z kimś innym.
Cały czas C&F, kilka zabawnych rutynek, gra w 5 pytań i siostra tej HB7.5 kupuje mi drinka :D

No ale po co o tym mówię? Prawie FR z tego wyszedł.
Ano mówię o tym po to, żeby pokazać, że nie bycie needy, że uśmiech i dobry humor oraz nastawienie na dobrą zabawę naprawdę może zdziałać cuda.
Ja nawet ŻADNEGO #Close'a nie zrobiłem. Ale kontakt do królików ma mój kumpel i jak padnie propozycja wyjścia na Karaoke, to wszystkie przylecą.

Zbudowałem po prostu attraction i wyszedłem z klubu przed wszystkimi (musiałem po siostrzyczkę pojechać).


Gdybym miał zachować się w sposób proponowany przez Werta, to po zaśpiewaniu "Puszka- Okruszka" musiałbym powiedzieć coś w rodzaju: "Ej, no dziewczyny. Ja wcale nie śpiewałem tego puszka i nie zrobiłem z siebie kretyna. Chciałem tylko sprawdzić, jak zareagujecie?"

Każdy teraz by powiedział (nawet Ty Wercie), że taki tekst po zrobieniu z siebie głupka, tylko potęguje porażkę.
A że ja swoim zachowaniem pokazałem, że mnie to nie obchodzi, jak zareagują inni, to reakcja królików była cudowna. Wyszedłem na pewnego siebie i otwartego gościa z dużym poczuciem humoru - same mi to powiedziały.



Reasumując.
Uważam, iż direct to zabawka dla zaawansowanych graczy z silną ramą.



P.S. Jak kogoś wkurza, że prawie FR'a tu napisałem, to proszę Moderatora o zrobienie z tego tematu, osobnego wątku.

Kocham Was :)
Przez vekan
#5144
Wert, myślę że, najlepsza zachętą dla początkujących directa było by uświadomienie im, że kiedy Ci coś nie wyjdzie masz znakomitą informację zwrotną z której możesz się czegoś nauczyć podchodząc do kolejnej kobiety.

Odpowiadając takie teksty, które napisałeś na samym początku programujesz sobie odrzucenie jako coś złego i w pewnym stopniu nieprzyjemnego. Stąd wracasz do punktu wyjścia kiedy zaczynałeś przygodę.

Lepiej zmienić przekonanie, że mam świetną zabawę z robienia directa i jesteś zajebisty kiedy to robisz, masz świetny fun tak samo jak kobiet do której podchodzisz. Wtedy skupiasz się na procesie, a nie wyniku końcowym. Efekty będą o wiele lepsze.

Pozdrawiam,

Vekan
Przez marvellous
#5638
Wert: jeśli masz problemy z inner game, to tak jak pisali przedmówcy, direct Ci po prostu w 9 przypadkach na 10 nie wyjdzie. To że nastawiasz się jakąś "obronę" jest całkowitym zaprzeczeniem tego co chcesz zrobić. Directu nie zamkniesz w technice bo nie jest w stanie kontrolować wszystkich wysyłanych przez siebie sygnałów (BL to nie wszystko). Kobiety są na to bardzo wyczulone, a mikrokomunikacja to coś czego mimo najlepszych chęci świadomie kontrolować się NIE DA. Dlatego jedynym sposobem jest poukładanie sobie inner game. Będą się śmiali? I co z tego? To Ty ruchasz a oni trzepią konia przed komputerem. Defacto ja z reakcją taką jak śmiech spotkałem się w życiu tylko RAZ.

https://forum-uwodzenie.pl/post1516.html?hilit=sło[…]

Dziewica i seks

Ile macie lat? Obstawiam, że jesteście młodzi i po[…]

Cześć, w internecie poznalem 6mieś temu pewną dzie[…]

Ja bym chciała zaprosić jakiegoś nie znajomego fac[…]