Forum-Uwodzenie.pl

Największe forum o uwodzeniu kobiet, podrywaniu i relacjach!

Otwieranie rozmowy, które jasno pokazuje nasze intencje. Sposoby, plusy i minusy.

Moderatorzy: Moderator, Global Moderator

Awatar użytkownika
Przez Sniper
#20188
Myślę, że było to do przewidzenia.

Jeśli ktoś używa otwieracza bezpośredniego musi prowadzić całą interakcję -mieć jaja i trzeba być ze sobą spójnym.
Pisałeś, że wcześniej widywaliście się na przystanku -nie podchodziłeś, aż tu nagle, pewnego dnia, wyleciałeś ni z gruchy ni z pietruchy, że ona Ci się podoba. Ok do tego momentu mogłoby być dobrze, gdyby nie kolejny błąd - dałeś się odizolować, kiedy przyszła jej koleżanka. To ewidentnie demonstrowało niższą wartość i jakąś taką zaburzoną pewność siebie niż to, co chciałeś zademonstrować. Według mnie kłóciło się to z directem - nie było spójne.

Następnym błędem według mnie było to, że od razu napisałeś do niej na NK.
Tym directem wystarczająco mocno ją wystraszyłeś, wzbudziłeś silne emocje (ale to wszystko nadal mogło być plusem), gdyby nie to, że zacząłeś kreować wizerunek zdesperowanego zboczeńca? Bo tak mogła to odebrać.
Nie zdążyła sobie jeszcze tego w domu spokojnie przemyśleć, aż tu nagle zaproszenie na NK, wiadomość na NK. (gg, facebook itd.) Chyba można czuć się dziwnie, kiedy ktoś kogoś nachodzi - prześladuje?

Pytasz czy dać sobie spokój?
Trudne pytanie. To zależy od Ciebie
Stosując directa grasz w otwarte karty. Jeśli laska widzi Cię jako kiepski materiał na faceta powie -"nie! Mam chłopaka." A wtedy są małe szanse na tworzenie czegokolwiek.
Napisałem "kiedy laska widzi" - ona Cię jeszcze w tym momencie nie zna, nie wie, że jesteś zajebistym facetem. Twoim zadaniem było doprowadzić do tego, żeby Cię poznała.

Pamiętaj też że nie ma sytuacji bez wyjścia i że praktycznie wszystko da się naprawić. Tylko teraz pytanie, jaki wysiłek trzeba włożyć w naprawianie tego co się spieprzyło i czy na chwilę obecną jesteśmy w stanie tego dokonać?

Wszystkie metody mają na celu pomagać, a nie podcinać sobie nogi.

Prosty schemat, kiedy stoi na przystanku nasz cel. (kiedy wiesz, że jutro też będzie stała)

Ty - Cześć
ona - cześć
Ty - widzę, że jeździmy tym samym autobusem :) Zenon jestem! (podajesz rękę)
ona - no fakt! Kasia jestem
(rozmawiasz o pierdołach, czyli gadka, którą sugerował merlin o tym, że ludzie w Polsce traktują nieznajomego jak potencjalnego wroga. Opowiadasz o krajach w których poznawanie ludzi jest naturalne itd.)

Potem lecisz z czymkolwiek, rozmawiasz z jej znajomymi - ale cały czas jest luz
Nie narzucasz sobie dodatkowej presji (dobra kurde powiedziałem, że mi się podoba teraz muszę starać się, żeby tego nie spieprzyć )
Jest tylko luz, masz w nosie to czy będzie wam się dobrze rozmawiało czy nie. Ona jest w tym momencie zwykłą laską z którą rozmawiasz na przystanku. A Ty masz w tym czasie chwile w których pokazujesz kim naprawdę jesteś, stosując jakieś materiały z NLP, czy po prostu - najzwyklej w świecie rozmawiając ze sobą.

Można domknąć z numerem, ale nie trzeba bo wiesz, że będziesz ją jeszcze widział.
Potem przestajesz o niej myśleć w szkole zajmujesz się tym czym masz się zajmować.
Kiedy wracasz do domu - masz zajebiste zajęcia i nie masz czasu na szpiegowanie dziewczyn (tak ona ma Ciebie widzieć)
Dajesz taką obojętność. To ona ma zacząć się starać Ciebie uwodzić. To ona musi chcieć bardziej niż Ty. (albo chociaż, masz stworzyć takie pozory, że tak jest)
Po kilku dniach, kiedy zaczynacie się rozumieć mówisz coś w stylu wiesz fajnie mi się z Tobą rozmawia - dajesz telefon i ma Ci się wpisać. Albo po prostu - umawiasz się z nią.

Jak można to naprawić?
(tak jak ja odbieram całą sytuację - jak to opisałeś)
Na przystanku podszedłbym do niej i z nią porozmawiał skąd wzięły się jakieś plotki, że ją podrywasz, że jesteś nią tak zainteresowany? Czy nie jest czymś zupełnie naturalnym rozmawianie z ludźmi? Czy jest coś dziwnego w poznawaniu ludzi?
Przeprosiłbym ją za to, że mogłem stworzyć w jej oczach obraz swojej osoby jako jakiegoś zboczeńca - desperata dorzucił "ale, taki już jestem :) otwarty, lubię kontakt z ludźmi, rozmowę z ludźmi..."

Ale wszystko zależy od postawy. Od gry wewnętrznej jaka toczy się w Tobie. Jeśli będziesz miał w sobie luz, podczas rozmowy z tą panną, taki jak z najlepszym przyjacielem. Kiedy będziesz żartował, dobrze się bawił tak jak z najlepszym kumplem to będziesz w stanie to naprawić.
Ty nie masz grać uwodziciela tylko nim być. A jeśli grasz, to widzowie mają myśleć, odbierać i czuć że faktycznie nim jesteś.

P.S Jeśli ktoś z czymś się nie zgadza to piszcie, bo sytuacja jest dość mocno skomplikowana a przekaz pisany może być źle odbierany:)
(człowiek nie czuje, kiedy mu się rymuje)

Pozdrawiam
Sniper
Awatar użytkownika
Przez repins
#20189
Odwołam się jeszcze do wcześniejszego postu:
[QUOTE=actina75;20159](...) powiedziałem że mi się spodobała (...)[/QUOTE]
Nie wiem dokładnie jak to wyglądało, ale powinno wyglądać tak, że zwyczajnie stwierdzasz fakt. Bez ślinienia się, bez bycia needy. :)
[QUOTE=actina75;20159](...) napisałem że cieszę się że ją poznałem i że mam nadzieję zę nasza znajomość na tym się nie skończy (...)[/QUOTE]
A tutaj już jest trochę needy. Trochę to prezentuje postawę w stylu "jesteś taka fajna...mam nadzieję, że znajdziesz dla mnie trochę czasu...", rozumiesz?
To Ty jesteś nagrodą! To Ty masz dawać innym szczęście! Albo jak to ostatnio napisał Merlin: SSK! ;)

[QUOTE=actina75;20159]Dowiedziałem się właśnie od jej koleżanki że jest nie zainteresowana związkami (...)[/QUOTE]
To jest wada? ;)
Z resztą skoro takie coś działa na Ciebie "ochładzająco", to rozumiem, że jesteś zainteresowany związkiem z nią. A czy w ogóle poznałeś ją lepiej? Nie? I jesteś zainteresowany związkiem z kimś, kogo tak w zasadzie nie znasz?! Szanuj się! :P
Dobra...może też jeszcze nie jesteś zainteresowany związkiem...może to po prostu Twój jakiś tam dalszy cel i nie chcesz iść drogą, która Cię do niego nie zaprowadzi. Ale...czy umiejętność zbudowania fajnej relacji z kobietą, nawet jeżeli nie "związku" w Twoim rozumieniu, nie przybliżyłaby Cię do Twojego celu? :)

Poza tym, jeżeli podszedłby do niej Brad Pitt, to sądzę, że byłaby zainteresowana. Być może nie od razu związkiem, ale z pewnością bliższą znajomością. :) On nieźle wygląda i ma SOCIAL PROOF! Social prof zwyczajnie pokazuje, że to ON jest nagrodą. :)
Co prawda pewnie nie uda Ci się zbudować takiego SP jakiego ma Brad. Ale łącząc mniejszy SP z innymi zachowaniami, takimi jak chociażby zwykłe Merlinowe SSK, będziesz w stanie budować relacje, w których to Ty będziesz goniony, a kobieta będzie gonić. :)
[QUOTE=actina75;20159](...) i że ja i ona jesteśmy z innych klimatów.[/QUOTE]
Super! Masz możliwość dostarczenia jej emocji, których dotychczas za często nie doświadczała! Pokaz jej inną, bardzo ciekawą stronę życia - Twój sposób na życie! :)

A teraz garść pytać, które powinieneś sam sobie zadać podczas czytania mojego posta:
Czy postrzegasz siebie jako nagrodę?
Czy poprzez to, co prezentujesz na zewnątrz, inni Ciebie postrzegają jako nagrodę?
Czy naprawdę nie jesteś jeszcze zainteresowany związkiem z nią, a jedynie chcesz ją poznać i dopiero dowiedzieć się, czy warto?
Czy masz określone swoje cele?
Czy to co robisz, przybliża Cię do nich?
Czy Twoje życie jest naprawdę ciekawe?

Odpowiedz sobie szczerze - nie ma sensu oszukiwać siebie samego.
W każdym momencie, gdy odpowiedziałeś "NIE", zastanów się dlaczego, oraz co możesz zrobić, żeby to zmienić. A następnie zacznij to zmieniać! :)

Pozdrawiam,
Sniper

Ps. A samą znajomość spróbowałbym dalej pociągnąć, ale wg nowych zasad. Bez powtarzania wcześniejszych błędów. Uda się? Fajnie. Nie uda? Trudno, nic nie stracisz. :) Powodzenia!
Awatar użytkownika
Przez Merlin
#20193
Actina75! :) Tak, czy inaczej, możesz być z siebie dumny! Podszedłeś, mimo strachy, chociaż popełniłeś trochę błędów, to wiele się nauczyłeś, np., że kobiety potrafią być bardzo nieśmiałe, a także, że koleżanka może przeszkadzać. Następnym razem może być tylko lepiej. :)

Tyle z mojej strony, bo chłopaki dali Ci konkretny feedback.


Pozdrawiam,
Merlin
Przez Buddy_Love
#20387
Actina75 gratulacje !!! fajny jest ten stan, gdy opadną emocje i człowiek uświadomi sobie, że zachował się jak mężczyzna !!! Tak trzymaj.


Mnie jedynie dziwi czemu tak łatwo się poddałeś? bo "jej koleżanka Ci powiedziała, że nic z tego nie będzie" ? a może ta jej koleżanka zakochała się w Tobie i w tajemnicy przed Twoim targetem stara się odciągnąć Ciebie od niej ? kobiety uwielbiają manipulować i wcale bym się nie dziwił, gdyby było jak pisze.

Tak czy inaczej sam musisz się o tym przekonać, że target Ciebie nie akceptuje. Na Twoim miejscu następnym razem gdy spotkasz ją na przystanku to znów podejdź i ROB SWOJE, sam się przekonaj na swojej skorze jaka jest prawda. Nic nie stracisz a wiele możesz zyskać.
Awatar użytkownika
Przez PitBool
#21438
Actina - no właśnie to jest mistrzostwo świata u kobiet. Wcale by mnie nie zdziwiło gdyby było jak napisał Buddy. Wiesz dlaczego ? Bo dobry direkt robi takie wrażenie na kobietach , że każda zazdrości tej do której był skierowany. Uderzenie direktem daje to romantyczne wrażenie księcia na białym koniu który jest męski, bezpośredni, zdolny poprowadzić kobietę w życiu. Każda chce takiego i wiele nie cofnie się przed niczym by go zdobyć gdy pojawi się taki na horyzoncie.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Przez Merlin
#21463
[quote="Buddy_Love;20387"]bo "jej koleżanka Ci powiedziała, że nic z tego nie będzie" ? a może ta jej koleżanka zakochała się w Tobie i w tajemnicy przed Twoim targetem stara się odciągnąć Ciebie od niej ?[/quote]

A może zadała pytanie swojej koleżance, czy coś między Wami iskrzy, a koleżanka z nieśmiałości odpowiedziała: "nie, no co ty, nie, nie..." :) Bardzo często tak jest.

[quote="Buddy_Love;20387"]kobiety uwielbiają manipulować i wcale bym się nie dziwił, gdyby było jak pisze.[/quote]

Tylko, że one to nazywają "flirtem". :P



Pozdrawiam,
Merlin

https://forum-uwodzenie.pl/post1516.html?hilit=sło[…]

Dziewica i seks

Ile macie lat? Obstawiam, że jesteście młodzi i po[…]

Cześć, w internecie poznalem 6mieś temu pewną dzie[…]

Ja bym chciała zaprosić jakiegoś nie znajomego fac[…]