Forum-Uwodzenie.pl Połączone Forum SeduceYourLife.com, JakZagadać.pl i UwodzenieKobiet.com

Są już dziesiątki tysięcy postów na naszym Forum o uwodzeniu kobiet, podrywaniu dziewczyn, technikach PUA i jeszcze więcej!

Dział dotyczący związków damsko-męski zarówno na dłuższy, jak i krótszy okres czasu. Wszelkie odmiany LTR'ów i STR'ów.

Moderator: Global Moderator

Awatar użytkownika
Przez Merlin
#49288
Hej! :)

Dzisiaj postanowiłem podzielić się z Wami jedną z najważniejszych rzeczy, które najbardziej wpływają na nasze związki i relacje. Niestety, jest stosowana praktycznie zawsze, ponieważ taka jest już natura komunikacji. Potencjalnie, może mieć morderczy

Komunikacja Kalibrowana jest jedną z najczęstszych przyczyn nieporozumień i rozpadu związków. Polega ona na tym, że stale domyślamy się co myśli, czuje i czego potrzebuje druga strona. Bardzo często wyciągamy w ten sposób błędne wnioski. Jest wiele różnych sytuacji, w których takie strategie są stosowane. Przykładowo, kalibrujemy znaczenie słów. Jeśli Twoja partnerka mówi, że potrzebuje więcej ciepła, to jak to zrozumiesz? Czy potrzebuje więcej przytulania? A może potrzebuje więcej miłych słów? A może po prostu więcej troski w czynach? A może zrozumiesz to jako zarzut, że jesteś zimny i obojętny?

Podobnie, często kalibrujemy nasze rozumienie mowy ciała. Jeśli ktoś odpowiada zdawkowo, coś burknie pod nosem, możemy stwierdzić, że jest na nas zły. To jest szczególnie ważne, jeśli tak właśnie zostałeś wychowywany, w takim środowisku. Wówczas możesz stwierdzić, że druga strona jest na Ciebie wściekła. Tymczasem, może być ogólnie zdenerwowana i nie chcieć rozmawiać.

Inny przykład, to kalibrowanie do naszego stanu i sytuacji. Wszystko, co postrzegamy, widzimy w jakimś kontekście. Jeśli, przykładowo, masz wyrzuty sumienie, że zrobiłeś coś nie w porządku, to będziesz postrzegać dane zachowanie drugiej strony przez pryzmat swoich emocji i postrzegania sytuacji. Będzie Ci się wydawało, że druga strona coś o tym już wie, gdy powie, że "musimy porozmawiać". ;) Tymczasem to może nawet nie być problem dla tej drugiej strony, znacznie mniej ważna rzecz niż dla Ciebie.

Kolejna opcja: widzisz swoją dziewczynę, że unika kontaktu wzrokowego. Kiedyś coś przeskrobała i dokładnie tak się zachowywała. Robisz więc uogólnienie, że pewnie teraz też coś przeskrobała i zaczynasz być podejrzliwy. A może ona ma po prostu wątpliwości co do Waszego związku, albo... Zwyczajnie ją zirytowałeś? Jak widzisz, domyślanie się i zgadywanie, nie jest tutaj najlepszą opcją. Jest bardzo ryzykowne!

Jak więc widzisz, komunikacja kalibrowana jest tematem złożonym. Powinieneś sobie zadawać więc pytanie: "czy to jest na pewno tak, czy mi się wydaje? Czy ona powiedziała wprost, co myśli, czy komunikacja była precyzyjna i dokładna, czy po prostu takie mam wrażenie? Czy wiem, czy wydaje mi się, że wiem?"

Ale może być jeszcze gorzej! Jeśli dojdzie do powstania błędnego koła nieporozumień, związek zaczyna zjeżdżać po równi pochyłej. Przykładowo, dla osoby będącej wzrokowcem ktoś odwracający wzrok w trakcie rozmowy zdaje się nie zwracać uwagi na mówcę. Taka osoba będzie czuła się ignorowana, podczas gdy mi np. ułatwia wsłuchanie się w słowa, szczególnie, gdy rozmowa jest na trudny temat, łatwiej jest mi wtedy podejść do tematu bardziej racjonalnie. I teraz... Podobnie, ta druga osoba może powiedzieć lub zrobić coś, co z kolei ja niewłaściwie zinterpretuję i przez to spirala zacznie się nakręcać. Oto kolejny przykład:

Żona miała gorszy dzień w pracy i jest mało rozmowna:
On patrzy na nią i myśli: coś jest naburmuszona, chyba coś przeskrobałem.
On pyta: Kochanie, czy coś się stało?
Ona myśli: Nie chcę o tym myśleć, ani gadać.
Ona odpowiada: Nie, wszystko w porządku.
On myśli: Oho, zaczyna się. Chyba coś przeskrobałem.
On odpowiada: Kochanie, ale na pewno?
Ona myśli poirytowana: Czy on ma mnie za idiotkę? Przecież nie mam ochoty o tym rozmawiać!
Ona odpowiada poirytowanym tonem głosu: Nie, wszystko w porządku, nie chcę o tym rozmawiać!
On myśli: Znowu się czegoś uczepiła i jest naburmuszona. Znowu jakieś problemy! Nie mogę wytrzymać z jej humorami, a miałem taki dobry dzień.
On głośno wzdycha: Okaaaaay.
Ona myśli: O co mu do cholery chodzi?

I już się zaczyna wszystko kręcić samo. ;) Kumasz, o co chodzi?

Gdyby ona wydała jasny komunikat, on by się nie wkręcał i nie obwiniał. Wystarczyło, żeby powiedziała: "miałam dzisiaj spięcie w pracy, ale nie chcę o tym gadać". Wystarczyłoby, żeby on się dopytał, albo nie robił założenia, że to chodzi o niego.

Widzisz, tego typu komunikacja nadzwyczaj często pojawia się w różnego rodzaju związkach. Nie tylko tych intymnych, czy partnerskich, ale też może pojawiać się w pracy, czy przyjaźni. Dlatego tak ważne jest, aby na nią uważać i nie brać zbyt poważnie tego, co "wydaje nam się", że druga osoba myśli. Zwyczajnie, z reguły wierzymy w to, co nam się wydaje. Musimy trzymać jasny osąd rzeczywistości. Nauczyć się rozróżniać to, co zostało zakomunikowane wprost od tego, co wydaje nam się, że wiemy. Nauczyć się rozróżniać oczywiste i bezpośrednio zakomunikowane rzeczy od tego, co nam się wydaje. I to jest umiejętność, która jest korzystna nie tylko w komunikacji i relacjach, ale także ogólnie w życiu. :)


Pozdrawiam ciepło!
Merlin
Ostatnio zmieniony 22 lut 2017, 6:50 przez Merlin, łącznie zmieniany 1 raz.

Sprawdź nasze darmowe materiały i szkolenia!